Strona główna » Aktualności » Członkowie SDP piszą: Umowa zlecenia zamiast umowy o pracę ( 2013-11-06)

Członkowie SDP piszą: Umowa zlecenia zamiast umowy o pracę

Powszechnie stosowaną praktyką jest zawieranie z pracownikami (czy to z barmanami, czy kelnerami) umów zlecenia. Wg art. 734 par. 1 Kodeksu Cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie (pracownik) zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie (właściciela). Myślimy sobie: no i co? Wszystko jest w porządku – umowa uregulowana w Kodeksie Cywilnym, szef zleca nam pewne czynności, a my je wykonujemy. Co niektórzy zastanowią się czy przygotowanie klientowi drinka jest czynnością prawną. I słusznie… czynności kelnersko / barmańskie nie są czynnościami prawnymi. Nie ma to jednak większego znaczenia ze względu na treść art. 750 kc, który to nakazuje odpowiednio stosować przepisy o zleceniu do umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami.
Tak więc cieszymy się – znaleźliśmy pracę i mamy w ręce umowę. Problem przeważnie pojawia się dopiero w chwili, gdy chcemy jechać na urlop lub gdy zachorujemy…

Kluczowe znaczenia tak dla pracowników jak i dla pracodawców mają przepisy prawa pracy. Tworzą je przede wszystkim przepisy Kodeksu Pracy i akty wydane na jego podstawie, ale także inne ustawy, postanowienia układów zbiorowych pracy, czy regulaminy i statuty określające prawa i obowiązki stron stosunków pracy. To one określają podstawowe prawa i obowiązki zarówno pracowników jak pracodawców.
Umowa zlecenia jest umową cywilnoprawną (uregulowaną w Kodeksie Cywilnym), w związku z czym NIE MAJĄ DO NIEJ ZASTOSOWANIA PRZEPISY KODEKSU PRACY (nie posiadamy statusu pracownika)! Musimy być świadomi szeregu konsekwencji, takich jak np. to, że nie przysługuje nam prawo do:

  • minimalnego wynagrodzenia,
  • płatnego urlopu wypoczynkowego,
  • urlopu na żądanie,
  • rekompensaty pieniężnej za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej,
  • świadczeń gwarancyjnych za czas przestoju, choroby, macierzyństwa,

Nie dotyczą nas również przepisy dotyczące minimalnego nieprzerwanego odpoczynku dobowego/tygodniowego, a okres pracy co do zasady nie zalicza się do stażu.

Biorąc pod uwagę powyższe konsekwencje, a dodatkowo to, że odprowadzanie przez pracodawcę składki na ubezpieczenie chorobowe pracownika nie jest obowiązkowe, ten rodzaj umowy traktowany jest jako bardziej korzystny dla przedsiębiorcy.

Gdzie zatem tkwi problem łamania prawa?

prawnik

mgr Aleksandra Agata Jopek



Chcesz poznać całą treść artykułu? Kliknij
tutaj!


Autor: mgr Aleksandra Jopek