Strona główna » Aktualności » Deregulacja Zawodów Prawniczych: Ministrowi Gowinowi podrzucono kukułcze jajo! ( 2013-08-23)

Deregulacja Zawodów Prawniczych: Ministrowi Gowinowi podrzucono kukułcze jajo!

W dniu 23 lipca 2013 r. w Dzienniku Ustaw pod poz. 829 została opublikowana ustawa z dnia 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów. Zgodnie z brzmieniem art. 50 ustawy, wchodzi ona w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, tj. 23 sierpnia 2013 r. z wyjątkiem art. 1 (ustawa – Kodeks wykroczeń), art. 5 (ustawa o Straży Granicznej), art. 8 (ustawa o gospodarce nieruchomościami), art. 9 (ustawa o ochronie osób i mienia), art. 10 (ustawa o usługach turystycznych), art. 13 (ustawa o broni i amunicji), art. 15 (ustawa o usługach detektywistycznych), art. 16 (ustawa o transporcie drogowym), art. 17 (ustawa – Prawo lotnicze), art. 24 (ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych) oraz przepisów przejściowych do ww. ustaw zawartych w art. 28 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz ust. 2 i 3, art. 36-42 oraz art. 49 ust. 3, które wchodzą w życie z dniem 1 stycznia 2014 r. Okazuje Się, że w przypadku korporacji prawniczych deregulacyjny zapał Ministra jest pozorny. Klucz do zawodu prawnika pozostanie w rękach korporacji.

Propaganda medialna, podsycana niektórymi wypowiedziami przedstawicieli korporacji o rzekomym oburzeniu na zmiany powoduje , że niewiele osób ma świadomość o zagrożeniu jakie niesie tak formułowany komunikat. Co więcej opóźni to, jeśli nie zahamuje całkowicie, budowę zawodu prawnika specjalisty z doświadczeniem. Świadczenie usług prawniczych opartych na wiedzy praktycznej, a nie bezsensownym wieloletnim wkuwaniem na pamięć przepisów i ich literalnej oraz gramatycznej wykładni.

Bezkrytyczna nauka przepisów na pamięć powoduje dalsze odejście od stosowanej w Prawie Europejskim wykładni celowościowej i systemowej i tym samym opóźnia proces pogoni Polskich prawników za Europą, ponieważ liderzy prawniczego świata już dawno nam uciekli i tylko powiększają przewagę.

Popularyzowanie zmanipulowanej informacji o deregulacji zawodów prawniczych opóźni także proces zmian na polskich Uniwersytetach, które z powodzeniem mogły być,  i w nielicznych przypadkach są już dzisiaj, alternatywą dla tezy o potrzebie istnienia aplikacji.

Oczywiście nie mam nić przeciwko kształceniu poprzez aplikacje ale jej efekt powinien być weryfikowany poprzez dopuszczenie do sądów prawników - doświadczonych specjalistów, którzy podobnie jak prawnicy amerykańscy (liderzy) wolą w praktyczny sposób budować swoją prawniczą wiedzę, którą zweryfikują beneficjenci i to oni zdecydują kto i na jakich zasadach będzie ich reprezentował.

Tą informacją i króciutkim komentarzem rozpoczynamy dyskusję, kim jest, a kim powinien być profesjonalny Prawnik w Polsce i jak daleko odjechał nam światowy peleton w procesie świadczenia usług prawniczych.

Zachęcamy do przesyłania Państwa opinii, najciekawsze opublikujemy na naszych portalach.

 


Autor: Tomasz Bujak