Strona główna » Aktualności » Absurdy kolejowe ( 2013-05-12)

Absurdy kolejowe

Mogłoby się wydawać, że bycie uczciwym względem instytucji państwowych popłaca. Nic bardziej mylnego w przypadku spółki Koleje Mazowieckie - KM. Poniżej opisana sytuacja wydarzyła się naprawdę.

W dniu 18 kwietnia 2013 roku pewna kobieta – Pani X – przyjechała pociągiem spółki Koleje Mazowieckie z Sosnowca Głównego do Warszawy Centralnej (co nie ma znaczenia gdyż cena biletu jest identyczna do stacji Warszawa Centralna oraz Warszawa Dw. Wschodni). Pani X udała się w tę dosyć długą podróż celem udziału w panelu eksperckim dotyczącym bezpłatnego poradnictwa prawnego dla osób najuboższych – cel dosyć szczytny i pro-społeczny. Cena biletu w jedną stronę to koszt 59,90 zł.

Po odbytym panelu Pani X zostało mało czasu na dostanie się na Dw. Wschodzi, z którego miała pociąg powrotny do Sosnowca (pociąg odjeżdżał o godz. 18:13). Pani X – nie mieszkająca w Warszawie – została odprowadzona przez współuczestników panelu na stację Powiśle. Został Pani X zakupiony bilet czasowy 20-minutowy, gdyż podróż koleją ze stacji Powiśle na Dw. Wschodni wg. rozkładu Kolei Mazowieckich miał trwać niespełna 10 min.

Kiedy nadjechał pociąg Kolei Mazowieckich Pani X wsiadła do niego, co okazało się zbiegiem nieprzyjemnych, dziwnych i zatrważających decyzji względem pasażerki. Ale po kolei…

Nie każdy zna stację Powiśle, dlatego na początku dla pełnego zapoznania czytelnika z problemem informuję, że przebudowane perony liczą sobie przeszło 231 merów (źródło: http://siskom.waw.pl/kp-dworce.htm#powisle) a ogólny ogląd można zobaczyć na Zdjęciu nr 1.

Zdjęcie nr 1. Zdjęcie stacji Powiśle – widok w kierunku Śródmieścia [zdjęcie z zasobów własnych autorki]

 


 

Nadjeżdża pociąg i… zatrzymuje się czołem przy samym początku peronu, co jeżeli pociąg ma tylko kilka składów powoduje, że ostatni skład staje w połowie stacji (ok. 116 metrów od wejścia na peron od strony Rona De Gaulla). Pani X spotkała się właśnie z taką sytuacją. Z bagażem musiała biec aby zdążyć wsiąść do pociągu zanim odjedzie – a na stacji pociąg staje tylko na kilkanaście sekund. Kiedy dobiegła wreszcie do pociągu wsiadła do ostatniego składu.

Będąc uczciwą Pani X sama rozpoczęła poszukiwanie konduktora w celu skasowania biletu (na stacji Powiśle, przez całe 231 metrów, nie znajduje się ŻADEN kasownik, wewnątrz pociągu również go nie znajdziemy) lub ewentualnie gdyby okazało się, że nie posiada dobrego biletu – zakup biletu na przejazd 2 stacji.

Po przejściu całego pociągu Pani X odnalazła osobę umundurowaną, którą poprosiła o skasowanie biletu. W tym miejscu kończą się żarty i zaczyna horror pasażerki. Umundurowany Pan poinformował Panią X, że:

1)      posiada zły bilet (Pani X posiadał bilet czasowy 20-minutowy),

2)      nie weszła pierwszymi drzwiami, które są przeznaczone dla osób chcących zakupić bilet w pociągu, więc nie było już mowy o zakupie przez Panią X biletu,

3)      nie posiada ważnego biletu, więc nie może korzystać z przewozu koleją, co poskutkowało nałożeniem mandatu w kwocie 168,30 zł.

Zdziwieni? Ja również. Ale to nie wszystko.

Pasażerka z mandatem udała się do kierownika pociągu – umundurowany Pan stwierdził, że nic nie może zrobić, nie jest osobą władną i może tylko nałożyć mandat. Kierownik pociągu – też umundurowany pan – na stacji Dw. Wschodni (ostatnia stacja niniejszego pociągu) poinformował Panią X, że nie ma czasu na rozmowę i na tym zakończył rozmowę z naszą bohaterką. Pani X spiesząc się na docelowy pociąg do Sosnowca nie mogła już nic zrobić.

Dla mnie ważnym jest aby nagłośnić absurd działania umundurowanego Pana jak również całej Spółki.

Ad. 1) W porozumieniach warszawskiego Zarządu Transportu Miejskiego z Kolejami Mazowieckimi zawartych w umowach cywilnoprawnych pasażerowie mogą podróżować koleją na podstawie biletu ZTM. Informacja ta była przedstawiona mieszkańcom Warszawy co ukształtowało odruch zakupu biletów ZTM korzystając z KM. Dopiero w informacji SZCZEGÓŁOWEJ dowiadujemy się, że owszem bilety obowiązują, ale POZA biletami czasowymi (20-, 40- i 60-minutowymi) oraz jednorazowymi!! Absurd porozumienia ZTM z KM polega na wyłączeniu z umowy tych właśnie biletów, zwłaszcza, że umowa dopuszcza pozostałe kartonikowe bilety: dobowy i 3-dniowy. Nie ma logicznego uzasadnienia dla takiego doboru biletów, zwłaszcza, że jeżeli pasażer wsiada z nieskasowanym biletem kartonikowym (np. brak kasownika na stacji) to skasowania dokonuje kierownik pociągu, bezpłatnie, poprzez wpisanie na odwrocie biletu  kartonikowego, nad paskiem magnetycznym: nr pociągu, aktualnej daty i godziny. Wpis kierownik pociągu potwierdza stemplem, umieszczonym poniżej paska magnetycznego - w dolnej części biletu, albo na czołowej stronie biletu. Na bilecie nie wolno dokonywać skreśleń i poprawek.

Skoro kierownik pociągu może kasować bilet kartonikowy to jaki był logiczny sens wyłączenia z umowy pomiędzy ZTM i KM biletów (kartonikowych) czasowych i jednorazowych? Zostawię to pytanie bez odpowiedzi, gdyż sama nie wiem.

Ad. 2) Wejście pierwszymi drzwiami dla osób bez biletu jest uregulowane w Regulaminie odprawy oraz przewozu osób, rzeczy i zwierząt – na stronie 15 z 58 w art. 9 pkt 15. Tu i tylko tu! Podczas wizyty na stacji Powiśle NIE ZNALAZŁAM jakiejkolwiek wzmianki o tym obowiązku – tym bardziej jak ma go znać osoba nie podróżująca pociągiem KM? Trzeba tutaj wytłuścić, że zgodnie z art. 4 pkt 4 na przystanku kolejowym muszą zostać umieszczone różne informacje, w tym o możliwości nabycia biletu w pociągu. Dodanie w tej informacji obowiązku wchodzenia przednimi drzwiami jest obowiązkowe, ponieważ stanowi nieodłączny warunek zakupu biletu w pociągu. Brak takowej informacji skutkuje nieobowiązywaniem umowy pomiędzy KM a pasażerem i bilet musi być sprzedany w każdej sytuacji.

Spójrzmy wyciąg z regulaminy umieszczony na tablicy informacyjnej KM na stacji Powiśle:

Zdjęcie nr 2. Wyciąg z Regulaminu KM [zdjęcie z zasobów własnych autorki]


 

Już w pierwszym punkcie 6 podstawowych praw pasażera zostało umieszczone prawo do BEZPROBLEMOWEGO zakupu biletu, i to aż w 3 językach. Brak jakiejkolwiek wzmianki, że bezproblemowość jest uwarunkowana od wejścia odpowiednimi drzwiami.

Brak takowej informacji jest również na samym pociągu, jak i tak ważnych pierwszych drzwiach. Dowód:

Zdjęcie nr 3. Pierwsze drzwi pociągu KM [zdjęcie z zasobów własnych autorki]



 

 

Ad. 3) Dla mnie nałożenie mandatu w opisanej sytuacji nie ma żadnych podstaw prawnych. Paragraf 4 pkt 4 Regulaminu KM został naruszony poprzez niepoinformowania na peronie o prawie obowiązującym pasażera przy skorzystaniu z bezproblemowego zakupu biletu w pociągu.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawie KM nie może wywodzić negatywnych skutków prawnych wobec pasażera wynikających z konkretnych paragrafów Regulaminu, które niezgodnie z obowiązkiem jaki KM nałożył na siebie w tymże akcie dotyczącym ujawnienia tych przepisów pasażerowi na peronie, KM  nie uczynił temu zadości.  

Sprawa wydaje się tak absurdalna, że Pani X napisała odwołanie do spółki Koleje Mazowieckie – KM Sp. z o.o. od otrzymanego mandatu. Jestem ciekawa jak to się zakończy.



Autor: Żaneta Frelkowska-Bujak